Agusia


Czas ucieka..

Od weekendu jestem chora, męczy mnie temperatura, lewy migdał i katar ;) )) Za to wybraliśmy się z Misiakiem na wycieczkę do Krakowa! Pogoda w niedzielę dopisała, pospacerowaliśmy, zobaczyłam pierwszy raz lotnisko w Balicach i… jednym słowem było super.. ;-) ))!!! Chętnie powtórzyłabym taki wyjazd, tylko w lepszym stanie zdrowia :) Czekam na zdjęcia, na pewno kilka tutaj zamieszczę dla upamiętnienia chwili :) Być może w ten weekend wybierzemy się w góry.. Trzymam moje Kochanie za słowo ;)


Moja mama i Łukaszek :)

Moje Kochanie z mamą ;)))


-*


I co dalej…

Mija kolejny tydzień, a ja nadal nie zmieniłam zdania ;) )) Komu będzie się chciało czytać to, co siedzi mi w głowie, hmm..? :) Więc chociaż się postaram, żeby nie było :-) Po świętach zamiast nabrać siły do życia, chyba je straciłam, zostało na szczęście jeszcze trochę wolnego, ale to tak szybko zbiegnie, że ani się nie obejrzę, a będzie już piątek. Czas strasznie szybko płynie, a najszybciej przy zabieraniu się do pisania pracy licencjackiej ;) ))


“Zawsze mamy możliwość robienia tego, o czym naprawdę marzymy”

Nie jestem przekonana do takiej formy przekazu myśli, ale być może z czasem zmienię nastawienie.. ;)