Czas ucieka..
Od weekendu jestem chora, męczy mnie temperatura, lewy migdał i katar
)) Za to wybraliśmy się z Misiakiem na wycieczkę do Krakowa! Pogoda w niedzielę dopisała, pospacerowaliśmy, zobaczyłam pierwszy raz lotnisko w Balicach i… jednym słowem było super..
))!!! Chętnie powtórzyłabym taki wyjazd, tylko w lepszym stanie zdrowia
Czekam na zdjęcia, na pewno kilka tutaj zamieszczę dla upamiętnienia chwili
Być może w ten weekend wybierzemy się w góry.. Trzymam moje Kochanie za słowo
I co dalej…
Mija kolejny tydzień, a ja nadal nie zmieniłam zdania
)) Komu będzie się chciało czytać to, co siedzi mi w głowie, hmm..?
Więc chociaż się postaram, żeby nie było
Po świętach zamiast nabrać siły do życia, chyba je straciłam, zostało na szczęście jeszcze trochę wolnego, ale to tak szybko zbiegnie, że ani się nie obejrzę, a będzie już piątek. Czas strasznie szybko płynie, a najszybciej przy zabieraniu się do pisania pracy licencjackiej
))
“Zawsze mamy możliwość robienia tego, o czym naprawdę marzymy”
Nie jestem przekonana do takiej formy przekazu myśli, ale być może z czasem zmienię nastawienie..

